Pokazywanie postów oznaczonych etykietą propozycja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą propozycja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 września 2013

Wynagrodzę Ci to wszystko

To śmieszne, jak parę słów potrafi zniszczyć człowiekowi życie. Te słowa najczęściej wypływają z nas pod wpływem złości. Chyba wszyscy tego doświadczyliśmy, prawda? Moja kolej. To po prostu się stało, nawet nie wiem kiedy. 
Stanąłem w progu drzwi. Po prostu stałem i patrzyłem jak płacząc pakuje walizkę. Rusz tyłek, Sheeran. No powiedz coś, kretynie! - przepływały sentencje przez moją podświadomość. Faktycznie, powinienem się odezwać. Ale głos odmawia mi posłuszeństwa. Do tego reszta ciała też strzela na mnie focha i nie potrafię się ruszyć. Stoję i patrzę. Jej szlochanie jest coraz głośniejsze. Wie, że jestem w pokoju?
- Przepraszam. - w końcu wydostało się z moich ust.
- Za co Ty mnie do cholery przepraszasz? Za złamanie mi serca? Za spieprzenie tego, co budowaliśmy 4 lata? Za posuwanie dziewczyny swojego przyjaciela? - zaśmiała się nerwowo. - Nie sądzisz, że to trochę za mało? Dorośnij, Ed.
- Nie chcę, żebyś odchodziła.
- Ja też nie chcę, ale niestety Ty się pewnie nie wyniesiesz. - spuściłem głowę.
- Zostań. - szepnąłem.
- Nie. Popełniłeś błąd, a teraz musisz ponieść konsekwencje. Ja zostanę, a Ty zrobisz to znowu i znowu.
- [T.I.].. - zacząłem i zrobiłem krok do przodu.
- Nic nie mów. Chcę się spakować i wyjść bez scen. - jej głos załamywał się w niektórych momentach, ale próbowała grać niewzruszoną. Oh, to jedna z rzeczy, która mi się w niej podoba. Ta zawziętość.
Miałem pustkę w głowie, jednak dałem się ponieść podświadomości. Uklęknąłem przed nią i chwyciłem jej dłoń, którą niestety starała się wyrwać.


Tell her that I love her
Tell her that I need her
Tell her that she’s more
Than a one-night stand


- Zostań, błagam. Więcej tego nie zrobię. Popełniłem błąd. Będę robić co tylko chcesz, tylko nie odchodź. - drugą ręką objąłem jej szczupłe nogi i kurczowo się ich trzymałem.
- Ed, puść mnie. Proszę.
- Nie puszczę. Jeśli Ty idziesz, to i ja idę. - burknąłem.
- Miej godność i daj mi odejść.
- Miej serce i zostań.
- Ed.
- [T.I.]. - rzuciłem równie stanowczo co ona. Mógłbym przysiąc, że przez chwilę dusiła w sobie chichot.
- Nie rozśmieszaj mnie do cholery, zdradziłeś mnie i jestem zła.
- Przepraszam.
- To za mało.
- Przepraszam, przepraszam.
- Jezu, jak Ty mnie wkurzasz. - odrzuciła głowę do tyłu. Korzystając z okazji, szybko wstałem i objąłem ją w talii. - Nie chcę, żebyś mnie dotykał. - syknęła.
- Fajnie. - przewróciłem oczami. - Daj mi się wytłumaczyć.
- Pieprzyłeś się z Gemmą! Co Ty jeszcze chcesz tłumaczyć?
- Spiła mnie! Wiesz jaki jestem podatny na procenty. - staliśmy twarzą w twarz wrzeszcząc na siebie nawzajem. Przysięgam, że gdybym stał z boku, a nie w tym miejscu, to chyba padałbym ze śmiechu.
- Wiem. Ale i tak Ci nie wierzę.
- Posłuchaj, wlałem w siebie chyba z 10 kieliszków wódki, bo ta kobieta jest tak paskudna, że kijem bym jej nie tknął. - [T.I.] uśmiechnęła się lekko, ale w sekundę znów przybrała kamienną twarz.


She knows me well
Bit of a catch
To have a local girl


- Zrobiłbyś to na trzeźwo?
- Nigdy w życiu. Po śmierci też nie.
- Załóżmy, że zostanę. Jak sobie to dalej wyobrażasz? 
- Nie wiem.. Ale postaram się Ci to wszystko wynagrodzić. Czy to znaczy, że..
Po raz kolejny odrzuciła głowę do tyłu.
- Zostanę. Rozum karze mi Cię w cholerę zostawić i uciekać, ale serce nie pozwala.. Brzmię jak Ty. - uśmiechnąłem się i pocałowałem ją w policzek.
- I bardzo dobrze. Tak się cieszę. - kolejny pocałunek złożyłem na jej nosie, a potem na ustach. - Wynagrodzę Ci to wszystko. Przysięgam.







Cześć.. Wróciła autorka marnotrawna. Nie gniewacie się, prawda? Mam nadzieję, że nie, bo jeśli tak, to zrzucam winę na szkołę, wakacje i moje lenistwo.. Przepraszam. Powiedzcie, że imagin nie jest aż taki zły, plz. :< 
Propozycja na imagin nadesłana przez Karolinę Lis! :3 Dziękuję za pomysł, babe! :3


*w imaginie zostały użyte fragmenty piosenki Eda - One Night*


 
(weź tu nie kochaj tego kociaka *_____*)